Jak dobrać okulary do kształtu twarzy – bez spiny, ale świadomie

Za każdym razem, gdy staję z kobietą przed ścianą pełną oprawek, widzę to samo: lekki stres w oczach i pytanie „czy ja w ogóle dobrze w czymkolwiek wyglądam?”. Po chwili, kiedy znajdujemy te jedne, idealne, twarz dosłownie się rozświetla. I dokładnie o tym jest ten tekst – o okularach, które nie tylko „pasują z tabelki”, ale realnie robią dla Ciebie robotę.

Dobór okularów to nie jest sucha zasada „okrągła twarz – takie oprawki, kwadratowa – inne”. To gra kontrastów. Gdy twarz ma wyraźne kąty, szukam dla niej oprawek o łagodniejszych, zaokrąglonych liniach. Przy miękkich, okrągłych rysach – odwrotnie, wtedy pomagają mi bardziej geometryczne, kanciaste kształty. Ten kontrast naprawdę działa: potrafi optycznie wyrównać proporcje, wysmuklić rysy i dodać twarzy harmonii.

Zwracam też uwagę na detale, które na pierwszy rzut oka wydają się „za małe, by coś zmienić”: szerokość czoła, rozstaw kości policzkowych, linia szczęki, kształt podbródka. To one podpowiadają, gdzie optycznie dodać lekkości, a gdzie struktury. Oprawki najlepiej wyglądają wtedy, gdy ich szerokość jest zbliżona do najszerszego punktu twarzy – zwykle właśnie w okolicy kości policzkowych – i kiedy nie zasłaniają policzków, tylko je podkreślają.

I jeszcze jedna rzecz, o której rzadko mówi się wprost: dobrze dobrane okulary potrafią zrobić więcej dla Twojej pewności siebie niż nowa sukienka. Aż 70% kobiet deklaruje, że po znalezieniu „swoich” oprawek czuje się atrakcyjniej i swobodniej w swoim wyglądzie. Z mojego doświadczenia – ta liczba absolutnie nie jest przesadzona.

Jak samodzielnie określić kształt twarzy

Zanim zaczniesz szukać wymarzonych okularów, zatrzymaj się na chwilę przed lustrem. Serio – pięć minut szczerego przyglądania się sobie potrafi zaoszczędzić godziny frustrujących przymiarek.

Kiedy pracowałam nad jednym z wywiadów do magazynu kobiecego, stylistka poprosiła mnie, żebym… obrysowała swoją twarz mazakiem na lustrze. Śmiałyśmy się jak nastolatki, ale dopiero wtedy zobaczyłam, że mój „na pewno okrągły” kształt twarzy jest w rzeczywistości owalny. I nagle wszystko – łącznie z tym, czemu niektóre oprawki mnie „zjadały” – stało się jasne.

Na co patrzeć?

Najpierw spójrz na czoło. Czy jest wyraźnie szersze niż dolna część twarzy, czy raczej zbliżone do policzków i szczęki? Czoło często „ustawia” odbiór całej twarzy. Potem przyjrzyj się kościom policzkowym – to zazwyczaj najszerszy punkt twarzy i ważna wskazówka przy doborze szerokości oprawek.

Kolejny krok to linia szczęki: może być mocno zarysowana, kwadratowa, delikatna albo zaokrąglona. Na końcu zwróć uwagę na podbródek – spiczasty, zaokrąglony, czy raczej krótki i szeroki? Te cztery elementy razem z długością twarzy (czy jest raczej „dłuższa niż szersza”, czy zbliżona do koła) dają Ci odpowiedź, z jakim kształtem masz do czynienia.

Praktycznie możesz to zrobić na dwa sposoby. Albo po prostu stajesz przed lustrem z dobrze odsłoniętą twarzą (włosy do tyłu, żadnych grzywek zasłaniających czoło), albo robisz sobie zdjęcie z przodu i na spokojnie analizujesz proporcje. Jeśli lubisz konkrety, sięgnij po miarkę: zmierz szerokość czoła, rozstaw kości policzkowych, szerokość szczęki i długość całej twarzy. Zobaczysz, które wartości dominują, a które są bardziej subtelne.

Ta mała „diagnoza” nie jest po to, by wpasować Cię w sztywną ramkę, tylko byś świadomie wybrała okulary, w których naprawdę będzie Ci dobrze – i estetycznie, i komfortowo na co dzień.

Zasady, którymi kieruję się przy doborze oprawek

Kiedy przychodzi do mnie czytelniczka z pytaniem: „Jakie okulary do mnie pasują?”, nigdy nie zaczynam od konkretnych modeli. Zaczynam od kilku prostych zasad, które działają na większości twarzy.

Po pierwsze – kontrast kształtów. Jeśli Twoja twarz ma miękkie, zaokrąglone linie, pomagają jej oprawki prostokątne, kwadratowe, wyraźnie geometryczne. Przy okrągłej twarzy takie modele potrafią optycznie wysmuklić rysy nawet o 20–30%. Jeśli natomiast masz wyraziste kąty – kwadratową czy prostokątną szczękę – łagodzę je owalnymi, zaokrąglonymi oprawkami albo modelami typu aviator.

Po drugie – szerokość oprawek. Najlepiej sprawdza się zasada: minimalnie szersze niż twarz, ale bez przesady. Taki rozmiar delikatnie wydłuża twarz i nadaje jej lekkości, zamiast ją „rozpłaszczać” albo przytłaczać. Zbyt małe okulary mocno zaburzają proporcje – twarz wygląda wtedy na większą, niż jest w rzeczywistości. Zbyt duże robią podobny psikusa, tylko w drugą stronę: okulary zaczynają „grać pierwsze skrzypce”, a twarz znika.

PRO TIP: Zwróć uwagę, czy oprawki nie nachodzą mocno na kości policzkowe. To właśnie policzki są często najszerszym punktem twarzy. Gdy dolna krawędź okularów ich nie zasłania, rysy wyglądają bardziej proporcjonalnie, a twarz zyskuje wyrazistość.

Po trzecie – linia brwi. Górna krawędź oprawek powinna mniej więcej podążać za naturalną linią brwi. Jeśli okulary są dużo wyżej lub niżej, cała mimika zaczyna wyglądać nienaturalnie, a spojrzenie traci „lekkość”.

No i wreszcie kolor. Dobieram go nie tylko do urody (włosów, oczu, karnacji), ale też do trybu życia. Jedna kobieta potrzebuje subtelnych, neutralnych okularów „do wszystkiego”, inna – mocnego, kolorystycznego akcentu, który stanie się jej znakiem rozpoznawczym.

Jakie okulary do jakiego kształtu twarzy?

Poniżej przeprowadzę Cię przez każdy typ twarzy. Po latach rozmów z kobietami wiem, że kiedy ktoś wreszcie powie: „to jest Twoja kategoria, spróbuj tego i tego”, poziom stresu przy wyborze oprawek spada o połowę.

Twarz owalna – najbardziej uniwersalna

Jeśli masz twarz owalną, jesteś w tej szczęśliwej grupie, która może szaleć. Owal to najbardziej „wdzięczny” kształt – szacuje się, że ma go około 40–50% kobiet, i to właśnie do niego pasuje ponad 90% modeli oprawek.

Pracując jeszcze w redakcji, często zaczynałam przymiarki od klientek z owalną twarzą – to była czysta przyjemność. Wchodziły, zakładały pierwsze z brzegu oprawki i… już było dobrze. Później bawiłyśmy się dopracowaniem stylu.

Owal lubi:

  • klasyczne oprawki prostokątne – dodają twarzy struktury i charakteru,
  • delikatne, owalne kształty – podkreślają naturalną harmonię rysów,
  • modele cat-eye – optycznie lekko wydłużają twarz, dodają pazura spojrzeniu,
  • kultowe aviatory – dzięki lekkiej konstrukcji i opływowej linii wpisują się w proporcje bez ich zaburzania.

Dobrym przykładem są okulary Ray-Ban® RX5206 2034 52 – połączenie klasyki z nowoczesnością, które świetnie „siada” na owalnej twarzy. Taki model spokojnie nosisz do jeansów i T-shirtu, ale też do sukienki na ważne spotkanie.

Przy owalnej twarzy nie boję się odważniejszych form ani kolorów. Ważne, by oprawki nie były skrajnie większe lub mniejsze od szerokości twarzy. Reszta – to już zabawa i szukanie takiego stylu, który najbardziej oddaje Twoją osobowość.

Twarz okrągła – jak dodać jej struktury i „wysmuklić” rysy

Twarz okrągła ma miękkie linie, pełniejsze policzki, często podobną szerokość i długość. Kobiety z takim typem urody bardzo często mówią mi: „Chciałabym, żeby moja twarz wyglądała trochę smuklej, bardziej ‚zdecydowanie’”.

Tutaj kluczem jest struktura. Najczęściej sięgam po:

  • oprawki prostokątne lub kwadratowe – wprowadzają wyraźne, poziome linie, które „porządkują” miękkie rysy,
  • wąskie oprawki o niewielkiej wysokości szkieł – wydłużają twarz pionowo, przez co całość wygląda smuklej,
  • modele, w których zewnętrzne górne krawędzie są delikatnie uniesione (efekt „skrzydełek”) – to może być delikatny cat-eye albo subtelnie wyciągnięta rama, która optycznie „podnosi” twarz.

Dobrze działają też większe aviatory – pod warunkiem, że nie są zaokrąglone jak kółeczka, tylko mają wyraźniejszą, geometryczną linię. Wiele moich czytelniczek z okrągłą twarzą jest zaskoczonych, jak bardzo taki model potrafi ją wysmuklić.

Świetnie sprawdzają się:

  • ciemniejsze kolory oprawek – czerń, głęboki brąz, granat. Ciemna rama dodatkowo „rysuje” kontur i optycznie wyszczupla,
  • grubsze zauszniki – delikatna, ale wyraźna „belka” po bokach dodaje twarzy struktury i pomaga ją wizualnie zwęzić.

Jednocześnie bardzo dbam o to, by konstrukcja okularów była lekka. Przy okrągłej twarzy ciężkie, masywne oprawki potrafią ją przytłoczyć. Lekki front plus stabilniejsze zauszniki to często idealny kompromis.

Czego unikam? Małych, okrągłych oprawek, które wzmacniają efekt „pełnej buzi” oraz oprawek tak dużych, że nachodzą na policzki – wtedy tracimy wszystkie proporcje, a twarz wygląda na krótszą i jeszcze bardziej zaokrągloną.

Twarz kwadratowa – łagodzenie mocnych rysów

Twarz kwadratową zdradza mocna, wyraźna szczęka i szerokość twarzy zbliżona na wysokości czoła, policzków i żuchwy. Często słyszę: „Czuję się przez to trochę zbyt surowo, jakbym ciągle była w trybie ‚business’”.

Tutaj pracuję na złagodzeniu kątów. Najlepiej sprawdzają się:

  • oprawki z zaokrąglonymi brzegami,
  • modele owalne,
  • delikatne cat-eye, które unoszą spojrzenie i dodają twarzy „miękkości” u góry,
  • aviatory o lekko opływowym kształcie,
  • oprawki typu butterfly (jak delikatne skrzydła) – rozszerzone ku górze, które odciągają uwagę od cięższej linii szczęki.

Bardzo często proponuję też delikatne, cienkie oprawki lub modele bezramkowe. Taka forma nie dokłada kolejnych „twardych” linii, tylko zostawia miejsce dla Twoich naturalnych rysów.

UWAGA: Przy kwadratowej twarzy trzymam się z daleka od bardzo kanciastych, masywnych prostokątów o tej samej szerokości, co żuchwa. Takie oprawki potrafią wydobyć całą ostrość szczęki i sprawić, że twarz wygląda na cięższą i bardziej „surową”, niż jest.

Twarz prostokątna i podłużna – skracamy, nie wydłużamy

Przy twarzy prostokątnej proporcje są wydłużone – twarz jest wyraźnie dłuższa niż szersza, a szczęka bywa dość mocno zaznaczona. Podłużna bywa delikatniejszą wersją tego kształtu, ale efekt jest podobny: „dużo twarzy w pionie”.

Pamiętam jedną z czytelniczek, która na sesję przyszła w wąskich, długich prostokątnych oprawkach. Miała piękne rysy, ale okulary jeszcze bardziej wydłużały jej twarz. Po zmianie na nieco wyższe, lekko zaokrąglone cat-eye wyglądała, jakby nagle „wróciła do proporcji”.

Dla twarzy prostokątnej świetne są:

  • prostokątne oprawki, ale z zaokrąglonymi rogami,
  • modele cat-eye – podnoszą optycznie górną część twarzy, skracając ją wizualnie,
  • oprawki o większej wysokości szkieł – zatrzymują wzrok w centralnej strefie i skracają pion.

Przy twarzy podłużnej kluczowa jest właśnie ta wysokość – szukam modeli, które dodają coś „w pionie”, zamiast jeszcze bardziej wyciągać twarz do dołu. Unikam bardzo wąskich, kanciastych oprawek o ostrych liniach – one tylko podkreślają długość i wyrazistość szczęki.

Twarz trójkątna / sercowata – równowaga między czołem a brodą

Twarz sercowata lub trójkątna to zazwyczaj szersze czoło, wyraźne kości policzkowe i węższa, delikatna broda. Wiele kobiet mówi wtedy: „U góry mam dużo, na dole prawie nic – jak to wyrównać?”.

Kluczem jest tu stworzenie wrażenia większej objętości w dolnej części twarzy, tak by szerokie czoło nie dominowało. To właśnie mniej oczywista, ale bardzo skuteczna zasada: przy sercowatym kształcie nie „dodajemy” już wizualnie przy czole, tylko wspieramy dół.

Najczęściej sięgam po:

  • delikatne cat-eye – ale nie te ekstremalnie wyciągnięte, tylko subtelne, które unoszą zewnętrzną część oka, nie poszerzając mocno górnej linii,
  • oprawki o lekko zaokrąglonym dole, które dodają objętości w okolicy policzków i nad brodą,
  • modele butterfly, w których rama nie jest ciężka u góry, a bardziej „otula” środkową i dolną część twarzy,
  • aviatory o niezbyt szerokiej górnej belce – ich linia delikatnie równoważy proporcje między czołem a brodą,
  • oprawki bez dolnej ramki lub z cieńszym dołem – wizualnie odciążają samą brodę, ale nadal dają trochę objętości po bokach.

Jedna z czytelniczek z bardzo sercowatą twarzą przez lata nosiła masywne, mocno zdobione oprawki u góry. Po zmianie na lżejszy model z większym „ciężarem” w dolnej części twarzy usłyszała od koleżanki: „Ty schudłaś w twarzy?”. Nie schudła – zmieniła proporcje okularami.

Najważniejsze: unikam bardzo ciężkich, masywnych modeli z rozbudowaną górną linią, bo one jeszcze bardziej podkreślają szerokie czoło, zamiast je równoważyć.

Twarz diamentowa – podkreślamy kości policzkowe

Twarz diamentowa jest niezwykle fotogeniczna: węższe czoło, węższa broda i wyraziste, szerokie kości policzkowe. To one są tu największym atutem – zamiast je chować, lubię je świadomie podkreślać.

Kiedy pracowałam z kobietą o pięknej, diamentowej twarzy przy sesji zdjęciowej, zobaczyłam, co się dzieje, gdy zakłada bardzo drobne, „bez wyrazu” oprawki. Twarz straciła cały swój charakter. Dopiero cat-eye z lekkim „skrzydełkiem” przy zewnętrznych kącikach oczu sprawiły, że jej rysy dosłownie „zapaliły się” na zdjęciu.

Przy takim kształcie świetnie sprawdzają się:

  • oprawki cat-eye – eksponują kości policzkowe, podkreślają górną część twarzy,
  • modele butterfly – poszerzają nieco optycznie górę, równoważąc węższe czoło,
  • oprawki z delikatnymi zdobieniami czy wyrazistą linią u góry – budują proporcje między czołem a policzkami.

Szukam form, które mają nieco większą „masę” w górnej partii okularów, a jednocześnie są dość lekkie wizualnie. Zbyt drobne oprawki giną przy tak pięknie zarysowanych policzkach, a zbyt ciężkie przytłaczają całą twarz.

Kolor oprawek – jak dobrać do urody i stylu życia

Kolor oprawek bywa niedoceniany, a to on często decyduje, czy w okularach czujesz się „jak nie Ty”, czy wręcz przeciwnie – jak najbardziej „swoja”.

Kiedyś podczas spotkania z czytelniczkami zrobiłam prosty eksperyment: ta sama kobieta, trzy różne kolory oprawek. W czarnych wyglądała bardzo „biznesowo”, w karmelowych – ciepło i miękko, a w jasnoróżowych – świeżo i lekko. Rysy te same, wrażenie zupełnie inne.

Jak dobieram kolor?

Patrzę na włosy, oczy i karnację.

  • Przy jasnych włosach pięknie pracują delikatne pastele, beże, karmel, transparentne lub półtransparentne oprawki – nie przytłaczają i nie „zjadają” delikatnej urody.
  • Brunetki i szatynki świetnie wyglądają w głębokiej czerni, bordo, butelkowej zieleni, granacie – mocniejszy kontrast dodaje wyrazistości.
  • Przy zielonych oczach lubię odcienie zieleni, oliwki, ciepłe brązy; przy niebieskich – chłodniejsze tony, jak stal, srebro, ciemny granat.

Zawsze dopytuję też o styl życia. Jeśli okulary mają być „na wszystko” – do pracy, na spacer, na rodzinny obiad – stawiam na kolory neutralne: czernie, brązy, szarości, delikatne żółte złoto. Gdy ktoś lubi bawić się modą, możemy iść w intensywniejsze barwy i kształty, np. mocne cat-eye w kolorze czerwonego wina.

W okularach przeciwsłonecznych coraz częściej wybieramy modele, które łączą filtr UV z modnym designem. Kobiety świadomie inwestują w ochronę wzroku – sprzedaż takich modeli wzrosła o 15% – ale nie chcą rezygnować ze stylu. Cat-eye w modnych kolorach zyskały ostatnio około 20% więcej zwolenniczek w segmencie damskim. To pokazuje, że funkcja i moda mogą, a wręcz powinny iść w parze.

Co mówią liczby – statystyki, które naprawdę pomagają

Lubię dane, ale tylko wtedy, gdy przekładają się na realne wybory kobiet. W świecie okularów te liczby są zaskakująco przydatne.

Owalna twarz to, jak już wspominałam, około 40–50% populacji. To oznacza, że ogromna część kobiet może pozwolić sobie na swobodę w wyborze – ponad 90% modeli oprawek będzie wyglądać dobrze, jeśli tylko trzymamy się podstawowych zasad proporcji.

Przy twarzy okrągłej – aż 80% zaleceń optyków i stylistów kręci się wokół kanciastych oprawek. I nie jest to żaden marketing: takie formy realnie pomagają wysmuklić rysy.

Rynek okularów damskich rośnie o 5–7% rocznie. Co z tego dla Ciebie? To, że masz coraz większy wybór – od budżetowych, prostych modeli po bardzo dopracowane oprawki, w których możesz znaleźć coś dokładnie „pod siebie”.

Pewność siebie to kolejna liczba: 70% kobiet przyznaje, że po dopasowaniu odpowiednich okularów ich wygląd i samopoczucie wyraźnie się poprawiły. Ja bym dodała jeszcze jedną statystykę z własnej obserwacji – w 100% przypadków, gdy ktoś wreszcie znajdzie „te” oprawki, po prostu nie chce ich zdjąć.

Rosną też nasze wymagania dotyczące ochrony – sprzedaż okularów z dobrą ochroną UV wzrosła o 15%. Chcemy już nie tylko ładnie wyglądać, ale też świadomie dbać o zdrowie oczu.

Te trendy podsumowuje tabela:

Aspekt Statystyka / Trend Znaczenie dla kobiet
Udział owalnej twarzy 40–50% populacji Największa uniwersalność w doborze oprawek
Modele pasujące do twarzy owalnej Ponad 90% modeli Swoboda eksperymentowania z różnymi stylami
Zalecenia dla twarzy okrągłej 80% rekomendacji dotyczy kanciastych oprawek Pomoc w wysmukleniu i zdefiniowaniu rysów
Wzrost rynku okularów damskich 5–7% rocznie Coraz większa dostępność i różnorodność ofert
Popularność stylu cat-eye Wzrost o 20% Modny wybór podkreślający indywidualność
Wpływ na pewność siebie 70% kobiet zgłasza poprawę wyglądu i samopoczucia Psychologiczny efekt pozytywnego doboru okularów
Sprzedaż okularów z ochroną UV Wzrost o 15% Rosnąca świadomość zdrowotna i funkcjonalność

Dla mnie ta tabela to nie tylko cyfry – to konkretne potwierdzenie, że warto traktować okulary jako coś więcej niż „szkła na nosie”.

Mini checklista przed zakupem okularów

Kiedyś spisałam sobie na kartce pytania, które najczęściej zadaję kobietom w salonie optycznym. Z czasem z tej kartki zrobiła się mała checklista, którą dziś oddaję w Twoje ręce.

1. Co Twoje oczy naprawdę potrzebują?
Czy okulary mają korygować wadę wzroku, chronić przed ekranem, słońcem, a może łączyć kilka funkcji? Jeśli dużo pracujesz przy komputerze, sensowne będą soczewki z powłoką redukującą niebieskie światło. Na co dzień – dobra powłoka antyrefleksyjna i ochrona UV to absolutna podstawa.

2. Jak wygląda Twój dzień?
Jeśli jesteś w ciągłym biegu, dźwigasz, biegasz za dziećmi, dojeżdżasz do pracy komunikacją – lekkie, trwałe oprawki będą ważniejsze niż supermodny, ale ciężki model. Jeśli pracujesz głównie przy biurku, możesz pozwolić sobie na bardziej delikatne konstrukcje.

3. Jakie technologie soczewek poprawią Ci komfort?
Antyrefleks, UV, powłoki utwardzające, łatwe czyszczenie – to nie są „bajery dla bogatych”, tylko realne ułatwienia na lata. Dobre soczewki rzadziej się rysują, mniej się brudzą i mniej męczą oczy.

4. Z jakich materiałów mają być oprawki?
Przy wrażliwej lub tłustej cerze szukam lekkich, dobrze wykończonych tworzyw albo metalu, który nie uczula i nie zsuwa się z nosa. Matowe wykończenia mniej się „ślizgają” po skórze niż bardzo błyszczące.

5. Czy kształt i rozmiar współgrają z Twoją twarzą?
Tu wracamy do kształtu twarzy i proporcji. Oprawki nie mogą być ani wyraźnie za duże, ani za małe – obie skrajności zaburzają proporcje. Patrzę, gdzie kończą się względem kości policzkowych, jak „siadają” przy brwiach i czy nie nachodzą na policzki.

Jeśli przejdziesz przez te pięć punktów, szansa na to, że wyjdziesz z salonu z okularami „na lata”, rośnie naprawdę znacząco.

Najczęstsze pytania, które słyszę od kobiet

„Jak w praktyce określić kształt twarzy?”

Najprostsza metoda to połączenie obserwacji z odrobiną matematyki. Stajesz przed lustrem lub robisz zdjęcie z przodu i:

  • mierzysz szerokość czoła,
  • rozstaw kości policzkowych,
  • szerokość szczęki,
  • długość twarzy – od linii włosów do końca podbródka.

Jeśli długość twarzy jest wyraźnie większa niż szerokość, a wszystkie trzy szerokości (czoło, policzki, szczęka) są zbliżone – możesz mieć twarz prostokątną. Jeśli policzki są najszersze, a linie są miękkie – to często twarz okrągła. Gdy czoło jest najszersze, a broda węższa – sercowata lub trójkątna. Owalna twarz ma zwykle bardziej płynne, harmonijne proporcje bez dominującego punktu.

Nie chodzi o to, byś idealnie „wstrzeliła się” w jeden typ. Ważne, żebyś z grubsza wiedziała, czy Twoja twarz jest bardziej okrągła, kanciasta, wydłużona czy sercowata – to już bardzo pomaga przy doborze oprawek.

„Czy okulary aviator pasują do każdej twarzy?”

Aviatory są jednymi z najbardziej uniwersalnych modeli, ale „do każdej twarzy” to trochę mit.

Najczęściej świetnie wyglądają przy twarzy owalnej i wielu twarzach kwadratowych – łagodzą kąty, ale nadal dodają charakteru. Dobrze dobrane aviatory (nie zaokrąglone jak idealne kółka) potrafią też ładnie wysmuklić lekko okrągłe twarze.

Przy bardzo okrągłych lub bardzo trójkątnych twarzach bywa różnie. Tam znaczenie ma każdy detal: szerokość górnej belki, kształt dolnej linii, rozmiar. Dlatego zamiast zakładać, że „aviatory mam zakazane” albo „na pewno będą idealne”, po prostu przymierz kilka wariantów przed lustrem i zobacz, czy nie wydłużają za bardzo twarzy lub nie podkreślają jej zaokrągleń.

„Jakie oprawki przy tłustej, wrażliwej cerze?”

Przy tłustej lub wrażliwej skórze kluczowe są dwa elementy: materiał i wykończenie. Szukam wtedy:

  • lekkich oprawek z tworzywa lub metalu, które nie uciskają i nie „wbijają” się w nos,
  • matowych lub satynowych powierzchni – mniej się ślizgają, a noski nie „tańczą” po skórze,
  • dobrze wyprofilowanych nosków (często regulowanych w metalowych oprawkach), które dopasowują się do nosa.

Dzięki temu okulary mniej się zsuwają, nie powodują podrażnień i są wygodne nawet po całym dniu noszenia.

„Czy kształt twarzy naprawdę zmienia się z wiekiem?”

Tak – i to bardziej, niż chcemy przyznać. Około czterdziestki i później zaczynamy tracić jędrność skóry, delikatnie zmienia się owal, policzki opadają, linia żuchwy bywa mniej wyraźna. To naturalne.

Dlatego okulary dobrane idealnie w wieku 25 lat po latach mogą już nie „grać” tak dobrze. W praktyce oznacza to, że co jakiś czas warto na nowo przyjrzeć się swojej twarzy i sprawdzić, czy kształt i rozmiar oprawek nadal ją wspierają, czy może zaczynają podkreślać to, co wolałabyś zmiękczyć.

„Jak dobrać kolor oprawek, żeby mnie nie ‚zjadł’?”

Trzy punkty odniesienia: oczy, włosy, karnacja.

Jeśli masz delikatną urodę – jasne włosy, jasną cerę – szukam kolorów, które nie tworzą ostrego kontrastu: beże, mleczna czekolada, chłodne róże, delikatne złoto, przezroczyste lub lekko przydymione oprawki.

Przy ciemniejszych włosach i wyrazistych oczach lubię sięgać po mocniejsze barwy – czerń, głęboki brąz, butelkową zieleń, ciemny fiolet, granat.

Dobrym testem jest założenie oprawek i odpowiedź na pytanie: „Co widzę pierwsze – siebie czy okulary?”. Jeśli najpierw widzisz okulary, a dopiero potem siebie – kolor (albo kształt) jest za mocny w stosunku do Twojej urody.

Na koniec zostawię Ci jedną myśl z gabinetów optycznych, redakcji i rozmów z kobietami: idealne okulary nie są idealne „obiektywnie”. Są idealne wtedy, kiedy patrzysz w lustro i myślisz: „To jestem ja – i lubię to, co widzę”. A cała reszta – kształty, statystyki, trendy – ma Ci tylko pomóc szybciej do tego momentu dojść.